REKLAMA
Aktualności
2017-11-22
Strażacy powiatu lipnowskiego ...
2017-11-22
Profesjonalna plantacja marihuany ...
2017-11-22
Spotkanie z ratownikiem medycznym ...
2017-11-22
Tadeusz Nowakowski – wystawa ...
2017-11-22
Kujawsko-Pomorska Halowa Liga ...
Nakło
Informator miejski
Sport
Miasto muzyki
Kontakt
Polecamy
Muzeum Powstanie

Muzeum



Aktualności

Wiersze o Nakle nad Notecią.

Do naszej redakcji wpłynęły trzy wiersze napisane przez Krystiana Karola Lisowskiego, który jest byłym mieszkańcem Nakła nad Notecią. W Nakle nad Notecią mieszkał 21 lat a 8 lat temu zmienił miejsce zamieszkania. Piszę wiersze, również o swoim rodzinnym mieście. Przesłane wiersze publikujemy poniżej.

Zbigniew Kubisz
======================================================
Nad Notecią...
(09. kwiecień. 2010)

Noc otula miasto,

cichną nadnoteckie

brzegi,

zasypia puszcza

okalająca

łąki słońcem zmęczone.



Kładą się do snu

szaberplacowe papierki,

niczyje, bezpańskie

co w dzień szalały

wiatrem targanie,

przedziwnym tańcem,

nieskromnie.



Już zamilkł dzwon

Wawrzyńca i Stanisława,

milką gwary zapracowanych

ulic przepełnionych.



W szarość nocy,

szarości miasta

tak wyraźnie nie widać,

mury posępnymi się stają,

Sobieskiego parku

liście drzewa do snu

układają...



Historie mieszkańców

przedziwnie pisane,

strudzonym kawałkiem

twardego ołówka...

gdzieś pomiędzy kartami

i moja historia

w murach się skromnie

wryła,

miła rodzinna miejscowość,

ciałem tam nie jestem

lecz w sercu mym utkwiła.

=========================================================
Jezus z Nakła
(29. lipiec. 2010)



Stoisz Jezu na kaplicowym dachu

widok na domy zmarłych

Ci dano.

Kaplica zostaje już tylko ruiną

w ciąż tak prawdziwe

"Chodźcie wszyscy do Mnie"

słowo się na niej ostało.



Nikt już pod Twoją rzeźbą

Ofiary Najświętszej nie składa.

Nowe budują przycmentarne

ołtarze,

aż żal bo czas zapowiadał dawno...

Wraz z Tobą kaplicę z miejsca

wiecznej pamięci wymaże.



I tak stoisz opuszczony, mój

Jezu na Nakielskim cmentarzu,

zanika Twój gest wołający...

Widziałem go odkąd w pamięci

sięgam,

Jeśli przyjdzie mi spotkać Ciebie

na piaskowym wzgórzu,

złożę u Twych stóp kwiaty. Przysięgam.

==================================================
Dom na ulicy Hallera
(04. czerwiec. 2011)



To okno, ten świat co nie wróci

te drzwi strachem ciągle zamknięte

przy piecu kaflowym postać się smuci

liczy oczka w duszy, złem przydepnięte.



Próg wciąż ten sam, deptany inną nogą

ściany czasem dotknięte

przeszyte bólem i trwogą

przez smutną postać wyklęte.



To samo okno, lecz świat już inny

bez nas, bez wspomnień, przeszłości duszy

mury stoją jak stać powinny

lecz bez nas już stać w innej będą głuszy.
===================================================